Kolacja na ścianie


Daniel Spoerri, „Zjedzone przez Katarzynę i jej przyjaciół", 1991, z kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi (fot. materiały prasowe MSŁ).

„Zjedzone przez Katarzynę i jej przyjaciół" to obraz-pułapka, w którym artysta uwięził pozostałości po miłym wieczorze. Przy okazji przeciwstawił się sile grawitacji i przewrotnie nawiązał do tradycji martwej natury.

Praca jest osobistą opowieścią artysty o pewnej grudniowej nocy, spędzonej z narzeczoną Kathariną i grupą przyjaciół przy wspólnym posiłku. Daniel Spoerri, którego twórczość kojarzona jest z nurtem Nowego Realizmu, zamiast zarejestrować tę chwilę w tradycyjny sposób, używane podczas kolacji przedmioty przytwierdził razem z resztkami jedzenia do blatu stołu, a stworzony w ten sposób asamblaż powiesił na ścianie. Biesiadnicy rozeszli się do domów wiele lat temu. Śladem ich spotkania są rzeczy, ich układ i wzajemne relacje: elementy tradycyjnej zastawy, jaką wciąż można spotkać na francuskiej wsi, resztki gęstego sosu, w którym maczano kawałki bagietki i wiejskiego chleba, zaproszenie na rzymską wystawę Kathariny, kieliszki i butelki po winie.

Daniel Spoerri urodził się w 1930 roku w Rumunii, skąd jako dwunastolatek musiał uciekać wraz z rodziną przed nazistami do Szwajcarii. Potem studiował taniec w Paryżu i przez trzy lata występował jako pierwszy tancerz Opery Berneńskiej. Był choreografem, reżyserem, autorem poezji konkretnej, wydawcą czasopisma. W latach 50. we Francji zaczął tworzyć „tableaux-pièges”, czyli obrazy-pułapki, „chwytające” i „zamrażające” przedmioty, które leżały w danej chwili na stole. Owe resztki rzeczywistości nie były przez artystę konserwowane i ich wygląd podlega naturalnym zmianom świadczącym o upływie czasu.   

Inspiracje sztuką kulinarną miały w twórczości Spoerriego szczególne znaczenie. W latach 60. artysta zaczął w ramach swoich wystaw podejmować gości galerii ucztami niczym szef restauracyjnej kuchni, a w 1968 roku rzeczywiście otworzył w Düsseldorfie własną restaurację, którą połączył z prezentującą jadalne dzieła sztuki Eat-Art-Gallery. Był też recenzentem kulinarnym.

Krytyk sztuki Pierre Restany uważał, że te zainteresowania, a zwłaszcza celebrowanie i upamiętnianie posiłków spożywanych w serdecznej atmosferze, są związane z przeszłością Spoerriego – czasem wojennej tułaczki, której artysta doświadczył w dzieciństwie. Być może to właśnie wspomnienie głodu, strachu i niepewności sprawiło, że przywiązywał tak dużą wagę do nieformalnej wspólnoty, którą zawiązujemy, dzieląc się posiłkiem.   

 

Opracowanie: Olga Filanowska na podstawie tekstu Magdaleny Ujmy zawartego w książce „111 dzieł z kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi”, Łódź 2004.